poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Opaska na uszy z kokardką

Dla Martynki zrobiłam bardzo prostą opaskę na uszy. Opaska to pasek wykonany na drutach nr 3 wzorem francuskim, czyli w rzędach parzystych i nieparzystych oczka prawe. Długość paska jest większa od obwodu główki. Po zszyciu końcówek dopasowałam opaskę do główki kokardą, która wyszła dość duża ponieważ pasek okazał się długi, a nie chciało mi się go pruć więc kokarda jest taka jak widać. Użyłam tu bawełny Gazzal Baby, która świetnie sprawdza się w robótkach dla dzieci.





poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Sweterek na drutach wzorem pętelkowym

Wczorajsze niedzielne popołudnie w Krakowie stało po znakiem przelotnych opadów i temperatury w okolicach dwudziestu stopni więc mogłam Martynkę ubrać w nowy sweterek. Podobał mi się model znaleziony w starym numerze Diany Bobas /rok 2006 / na sweterek wykonany na drutach wzorem pętelkowym. Na sweterek zużyłam ok. 200 g bawełny Gazzal Baby robiąc go na drutach nr 3,0. Brzegowy obrąbek zrobiłam szydełkiem nr 3,5. Wzór wyciąganych pętelek nie jest bardzo trudny ale dość czasochłonny.





poniedziałek, 31 lipca 2017

Kapelusz ze stokrotkami

Upalna niedziela za nami i Martynce na spacerze bardzo przydał się nowy kapelusik. Tym razem wybrałam kolor granatowy Baby Cotton i szydełko nr 3,5. Zaczęłam robótkę od góry słupkami i dalej wzór ażurowy, a rondo to półsłupki. Do wykonania kwiatków wykorzystałam splot o nazwie prażona kukurydza /popcorn / z czterech słupków pojedynczych. Wpleciona biała wstążeczka służy do regulowania obwodu kapelusika.









poniedziałek, 24 lipca 2017

Szydełkowy kapelusik

Na niedzielny spacer wybraliśmy się do Babic, ok. 35 km od Krakowa w stronę Oświęcimia gdzie znajdują się ruiny zamku biskupiego. Na tę wycieczkę Martynka nałożyła nowy kapelusik i prezentuje go na tle słomy przygotowanej na podzamczu dla łuczników. Kapelusik zrobiłam z delikatnej etaminki YarnArt szydełkiem nr 2,5. Pogoda była piękna i ażurowe nakrycie głowy dla dziecka było bardzo potrzebne.




poniedziałek, 17 lipca 2017

ETNOmania 2017 Wygiełzów

Witojcie! :-)
ETNOmania w Wygiełzowie już na stałe zagości w naszym festiwalowym kalendarzu rękodzielniczym. Ostatnio odwiedzałyśmy tą imprezę w 2015 roku i musimy przyznać, że od tego czasu to wydarzenie zaczęło cieszyć się jeszcze większym powodzeniem, co dało się odczuć przechodząc alejkami. Pogoda była fantastyczna i korzystając z niej miałyśmy okazję podziwiać wyroby rękodzielnicze oraz zawierać nowe znajomości. Program warsztatów i pokazów był bardzo bogaty i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Martynka była zachwycona strefą dla dzieci gdzie mogła malować na folii lub wykonywać wiatraczki oraz z Panią animatorką puszczać ogromne bańki. Nam podobało się wytwarzanie włóczki z merynosów, haft klockowy oraz nasze kochane wyroby szydełkowe. Na zakończenie wysłuchaliśmy koncertu folkowego, który świetnie się odbierało w ciekawym otoczeniu skansenu.















I jeszcze wrzucamy szybki spacer po festiwalu:

video

poniedziałek, 10 lipca 2017

Czapeczka w listki na drutach

Latem przyjemnie dzierga się drobiazgi, które szybko schodzą z drutów i nie grzeją osoby dziergającej. Wykonywanie dużych swetrów, szczególnie  z wełny nie jest komfortowe w czasie upałów i skutecznie może zniechęcić do robótek. Ostatnio zrobiłam drobiazg dla naszej Martynki czyli czapeczkę z myślą o nieco zimniejszych dniach. Materiał to akryl, druty z żyłką nr 3,5. Zaczęłam od góry, dalej wzór liści, pas oczek lewych i pas oczek prawych. Czapeczka ładnie układa się na główce i została zaakceptowana przez naszą małą modelkę.





poniedziałek, 3 lipca 2017

Knitted Coffee w Krakowie - relacja z odwiedzin

O tym miejscu słyszałyśmy już jakiś czas temu, ale dopiero ostatnio udało nam się je odwiedzić. Wiem, że założyciele zaczynali od mobilnej kawiarni Knotted Coffee na ul. Wawrzyńca. Teraz mają również kawiarnie na ul. Starowiślnej 38 w dogodnym miejscu pomiędzy Rynkiem a Kazimierzem w Krakowie. Traf chciał, że ostatnio dzięki Martynce poznałam w piaskownicy na naszym osiedlu właścicielkę tej przeuroczej kawiarni, która również ma małą córeczkę. Okazało się więc że nie tylko dzieci w podobnym wieku nas łączą, ale również pasja do szydełkowania :-). W kawiarni oprócz przepysznej kawy można dostać też małą przekąskę - tartę lub ciastko. Prowadzone są tam warsztaty z szydełkowania i nie tylko, co jest dla nas największym atutem tego miejsca.
W tym małym przytulnym lokalu jest wiele drobiazgów wykonanych przez właścicielkę: ogromne sznurkowe logo - na pewno wymagało wiele pracy, urocze podkładki, kubeczki w dzierganych ubrankach, pełno kłębków i koszyczków.
Podziwiam zapał właścicieli i co najciekawsze, jako że pochodzą z Ukrainy nie bali się przyjechać i otworzyć takiego biznesu tu w Krakowie, gdzie konkurencja jest ogromna. Trzymam kciuki i życzę kolejnych sukcesów.
A Was zapraszam do odwiedzenia Knitted Coffee - naprawdę warto!
Więcej szczegółów znajdziecie na fanpagu: https://www.facebook.com/KnittedCoffee/
A oto nasza fotorelacja. Napiszcie czy u Was są tak klimatyczne miejsca, bardzo chętnie byśmy je poznały.











poniedziałek, 26 czerwca 2017

Szydełkowe kapciuszki

Nóżki dziecka szybko rosną i dlatego potrzebne są często nowe kapciuszki, oczywiście coraz większe. Tym razem zrobiłam ciapki z dość cienkiej bawełny z ażurowym przodem bo przecież jest wspaniałe lato. Na podeszwie o długości ok. 13 cm umieściłam antypoślizgowe kropki z ABS Lateksu. Teraz Martynka biega boso i stąd zdjęcia bez jej udziału.





poniedziałek, 19 czerwca 2017

Szydełkowe literki - Ksawery

Dobrym pomysłem na dekoracje w pokoju dzieci jest umieszczenie w nim literek 3D. Dziś chcę pokazać zestaw literek, który wykonałam ostatnio, wcześniej robiłam już inne literki, które też zamieściłam na blogu tutaj i tutaj . Kolory miały być spokojne, odpowiednie dla chłopca. Literki zrobiłam z akrylu szydełkiem nr 3. Ich wysokość to ok. 18 cm. Są miękkie, lekkie więc gdy dziecko podrośnie może się nimi bezpiecznie bawić.





poniedziałek, 12 czerwca 2017

Szydełkowy pokrowiec na dzwonek rowerowy

Rower to pozytywne szaleństwo, które ogarnia coraz większą grupę mieszkańców miast. Chcąc nieco zindywidualizować i ocieplić wizerunek mojego sprzętu wykonałam pokrowiec szydełkowy na dzwonek. Dźwięk dzwonka nie stracił na wyrazistości po ubraniu go w ten bawełniany drobiazg (może troszkę). Sprawdziłam to podczas wycieczki krakowskimi bulwarami nad Wisłą. Myślę także o innych dodatkach, które zmienią rower w pojazd retro. Widziałam w muzeum rower z lat 60-tych z ciekawą siatką na tylnych kołach i pokrowcem na siodełko. Pomysłów mam mnóstwo gorzej z czasem na ich realizację.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...